Nie idealizuj przeszłości

vergangenheit

„Dawniej było lepiej” słyszymy nieraz narzekających malkontentów. W dzisiejszych czasach jest przecież tyle indywidualizmu,  kosumpcjonizmu, materializmu, odchodzi od „tradycyjnych wartości”. Strach i zgroza. To może wskażcie, w jakich czasach chcielibyście żyć?

„jest tyle przemocy w mediach” – jeszcze w XIX wieku przeprowadzano publiczne egzekucje.

„rodzi się za mało dzieci” – średnia długość życia w XIX wieku, to ok. 40 lat. Obecnie ok. 75. Wiąże się to również ze znaczącym spadkiem umieralności dzieci i niemowląt.

„ludzie maja problemy psychiczne, nie radzą sobie z rzeczywistością” – problemy psychiczne były zawsze, teraz się o nich mówi.

„ludzie cały czas pracują i nie mają czasu na relacje” – jeszcze do niedawna normą była praca (i nauka) w sobotę.

„zdobycze techniki sprawiają, że żyjemy w wirtualnym świecie bardziej niż  w rzeczywistości – to może zostawić wszystko i żyć w jaskini?

Rzeczywistość nie jest idealna i wiele można zmienić. Ale zmieniając coś na lepsze, myślimy o PRZYSZŁOŚCI, a nie o zatęchłej przeszłości, którą my i nasi przodkowie próbowaliśmy już zmieniać na lepsze.

Reklamy

Uszyj własną poszewkę na poduszkę

IMG_20170417_112341.jpg

Szukając pomysłów DIY ciężko znaleść coś naprawdę prostego dla początkujących. Wiele porad ma za zadanie raczej pokazać zręczność twórcy niż zachęcić do samodzielnego działania. Poniżej prosta instrukcja szycia poszewki:

  1. Z materiału wycinamy prostokąt o szerokości poduszki + 2 cm , oraz długości poduszki x 2,5
  2. Zszywamy ze sobą boki = szerokość 
  3. Podwijamy i przeszywamy pozostałe dwa boki. 
  4. Wkładamy poduszkę do środka i owijamy. Wystające 0,5 długości wkładamy do środka.

Uszyj coś swojego! 🙂

Kupuj ręcznie robione ozdoby

img_20161120_084926

Dekorowanie domu na świeta jest bardzo przyjemne i wprowadza w dobry nastrój. Jednak zamiast hurtowo sprzedawanych tandetnych ozdób warto kupić oryginalne ręcznie robione przedmioty. Dobrym pomysłem są na przykład kiermasze przedświąteczne na których osoby niepełnosprawne sprzedają swoje wyroby. Drewniane ozdoby choinkowe ze zdjęcia, i nie tylko, można zakupić w samym Betlejem pomagając przy okazji żyjącym tam chrześcijanom: http://pkwp.org/kampanie/sos_dla_ziemi_swietej

Pomaganie jest piękne.

Nie wyżywaj się na ostatnim ogniwie

urząd miasta

W miejscach publicznych często spotykają nas różne drobne i większe przykrości. Zbyt długa kolejka w sklepie, tylko jedno okienko otwarte na poczcie, autobus się spóźnił. Wszystko to słusznie nas frustruje. Jednak wyżywanie się na pracowniku, który i tak musi być dla nas uprzejmy nie jest słusznym rozwiązaniem. Owszem, czasem pracownik zajmuje się plotkowaniem z kolegą, wtedy trzeba mu stanowczo, ale kulturalnie przerwać. Jednak najczęściej wina leży po stronie kogoś wyżej postawionego- np. pracodawcy, który nie chce zatrudnić więcej osób, albo źle organizuje zmiany, czasem czynniki są obiektywne, tak jak korki na drodze w przypadku busów.

Bywa też, że zauważamy i wyszydzamy czyjeś błędy nie patrząc na sytuację kompleksowo. Na przykład czytając książkę z błędami śmiejemy się z tłumacza. A może to wina zleceniodawcy? Nie wiadomo, ile czasu miał tłumacz, i w jakich warunkach musiał pracować.

Co więc zrobić? Jeśli sytuacja jest poważniejsza, trzeba spokojnie dochodzić swoich praw. Zakupiliśmy wadliwy towar – trzeba go zareklamować, a nie kłócić się ze sprzedawcą. Możemy napisać do urzędu, że potrzeba więcej pracowników o danej porze. W mniej poważnych przypadkach, może wystarczy opowiedzieć przyjacielowi o naszych uczuciach, albo zrobić sobie drobną przyjemność. Nie warto się denerwować, zwłaszcza na ludzi, którzy nie są niczemu winni.

Nie hejtuj

P1090141

Wiele rzeczy słusznie nas bulwersuje: niesprawiedliwość, nieuczciwość, przemoc. Czasem ktoś wyrządził nam krzywdę i z tego powodu czujemy niechęć wobec całej grupy, z którą go utożsamiamy. Czasem nawet wobec całej ludzkości.

Najłatwiej swoje żale wylać anonimowo, zwłaszcza w Internecie. Kilka przekleństw, kilka dosadnych słów i nam się ulży. Czy na pewno? Stosując mowę nienawiści w rzeczywistości upodabniasz się do tego, co krytykujesz. Nie przyczyniasz się do poprawy sytuacji. Stawiasz w złym świetle jedynie siebie

Jeśli się z czymś nie zgadzasz, użyj konstruktywnej krytyki. Przykładowo: nie popierasz danej partii politycznej i chcesz to wyrazić? Przytocz dane, co konkretnie Ci się nie podoba? Których obietnic nie spełnili? Które ustawy były nieprzemyślane? 

Konstruktywna krytyka jest lepsza niż hejt, ale najlepsze jest promowanie dobrych wartości. Nie pisz o tym, co negatywne, skup się na sytuacjach odwrotnych. Aktywnie promuj to, co pozytywne.

Szukaj dobrej pracy

work 2

 

Bezrobocie, zwłaszcza długotrwałe to trudny i delikatny temat. Po paru miesiącach znajomi zaczynają zastanawiać się, czy Ty rzeczywiście chcesz znaleźć pracę, choć ciągle z uporem i bez przekonania wysyłasz setki życiorysów i podań. A może podświadomie właśnie nie chcesz znaleźć pracy?

Wysyłasz podania na stanowiska zbliżone do Twojego poprzedniego chociaż nienawidzisz tego typu pracy, ale wydaje Ci się, że nic innego nie potrafisz robić. Ubiegasz się o zatrudnienie zgodne ze swoim wykształceniem, chociaż jego wybór był wynikiem splotu okoliczności i presji środowiska, a nie Twoim świadomym wyborem. Boisz się zmienić miejsce zamieszkania, chociaż w obecnym nic Cię nie trzyma. Szukasz pracy tylko na świetnie płatnych stanowiskach, bo wstydzisz się przyjąć inne. 

Twoim problemem jest to, że szukasz każdej możliwej pracy oprócz tej, którą naprawdę CHCESZ wykonywać. Jeśli czegoś naprawdę chcesz, Twoje nastawienie się zmienia i wszelkimi siłami dążysz do zrealizowania swoich zamierzeń. Zmienia się Twoje podświadome myślenie. Szukaj pracy, która będzie dobra dla Ciebie i da Ci satysfakcję. Może nie uda się znaleźć od razu, ale uda się na pewno.

Pomagaj bez rozgłosu

Christmas gifts

Kiedy zbliżają się  święta Bożego Narodzenia pojawia się szczególnie dużo akcji charytatywnych. W tym czasie serca ludzi szczególnie przejęte są ideą czynienia wielkich rzeczy. Wpłacamy pieniądze na fundacje, organizujemy zbiórki żywności, robimy paczki dla dzieci. Niestety czasem ofiarowanie swojego serca dla innych rodzi też frustrację. Bo czy na pewno ta fundacja, którą wsparliśmy resztkami oszczędności, albo dla której staliśmy cały dzień kwestując w deszczu przeznacza 100% zebranych środków na pomoc chorym? Nie jesteśmy w stanie tego sprawdzić. A dlaczego od tej rodziny, której wysłaliśmy paczkę, nie usłyszeliśmy nawet „dziękuję”? Może dostają takich paczek kilkadziesiąt i wcale nie jesteśmy ich jedynymi, wyjątkowymi Dobroczyńcami. Nie neguję wartości „wielkich akcji”, ale często bierzemy w nich udział właśnie po to, aby pokazać sobie i innym, jacy my jesteśmy dobrzy. Tymczasem pomoc, nie tylko od święta (ale może szczególnie w tym czasie) powinna przejawiać się w codziennych gestach na poziomie indywidualnym, nie przynoszących żadnego rozgłosu.

Możesz na przykład:

– pomóc w gotowaniu i sprzątaniu zamiast siedzieć przed komputerem

– pomóc starszej osobie nieść zakupy

– wysłać list/prezent do chorego dziecka: https://marzycielskapoczta.pl/

– podwieźć kogoś, kto nie ma samochodu, itp., itd.

A przede wszystkim, chętnie robić to, o co ktoś nas sam poprosi.

Pomagaj przede wszystkim ludziom w swoim własnym otoczeniu. Nie szukając rozgłosu.

Pamiętaj o prześladowanych

martyrs 2

Pomimo wielu słusznych powodów do narzekań żyjemy w spokojnym i bezpiecznym kraju. Z dala od organizacji terrorystycznych, państwa islamskiego czy reżimów komunistycznych. Nie wszyscy są jednak tak szczęśliwi. XXI wiek to okres największych prześladowań chrześcijan z powodu ich wiary w Chrystusa. Naszym obowiązkiem jest im  pomóc. Można to zrobić na wiele sposobów, a jednym z nich, bardzo konkretnym i personalnym jest wysyłanie kartek i listów do więźniów. Pokazując, że los tych niewinnych ludzi nie jest nam obojętny, przyczyniamy się do ich lepszego traktowania i szybszego uwolnienia.

Więcej informacji można znaleźć na stronie:

http://www.mt.gpch.pl/jak-pomoc/menu-listy-do-wiezniow

Nie bądź obojętny/a. Pamiętaj o prześladowanych chrześcijanach.

 

Szanuj innych

maszyna

Wydaje Ci się, że jesteś człowiekiem dobrym, przestrzegającym prawa i postępującym moralnie? Sprawdź, czy poniżej przedstawione problemy nie odnoszą się do Ciebie:

* Odbieranie telefonu – niektórzy mają tendencję do ciągłego nie odbierania telefonów: albo nie mają zasięgu, albo mają wyciszony, albo nie mogą rozmawiać. Wszystko to jest zrozumiałe pod warunkiem, że później oddzwaniamy albo przynajmniej piszemy smsy. Z drugiej strony, kiedy znajdujemy się w czyimś towarzystwie, nie rozmawiamy godzinami przez telefon jeśli nie ma pilnej potrzeby, ale przepraszamy i mówimy, że zadzwonimy później.

Podobnie rzecz się ma w przypadku odpisywania na maile. Pamiętaj, że osoba po drugiej stronie denerwuje się i czeka na odpowiedź. Również jeśli nasza odpowiedź jest odmowna. Na przykład ktoś nas pyta, czy nasza oferta sprzedaży jest jeszcze aktualna. Nawet jeśli nie jest, kultura wymaga to napisać.

* Dotrzymywanie obietnic – czasem w biegu rzucamy lekkie obietnice bez pokrycia. „Oddzwonimy”, „Przyniosę ci książkę jutro”, „Chętnie się z tobą spotkam”. Jeśli robimy komuś nadzieję, zamiast powiedzieć asertywnie wprost, że nie mamy ochoty czegoś zrobić, to NIE jest wyraz naszej uprzejmości, a wręcz przeciwnie.

* Wdzięczność – jeśli ktoś coś robi dla nas, nie powinniśmy uznawać tego za oczywistość, ale okazać wdzięczność, przynajmniej poprzez zwykłe „dziękuję”. Wdzięczność pokazuje, że zależy nam na pomocy. Ludziom podchodzącym do życia roszczeniowo nikt nie będzie pomagał.

Zastanów się, czy szanujesz innych.

Nie przesadzaj ze zdrową żywnością

lawenda

Niewątpliwie, śmieciowe jedzenie przygotowane w pośpiechu jest problemem naszych czasów. Aby żyć zdrowiej i szczęśliwiej warto wzbogacić dietę o produkty naturalne, zwłaszcza owoce, warzywa, czy zioła. Jednakże każda skrajność jest zła – również zbytnie przywiązanie do spożywania zdrowej żywności.
Ortoreksja – to niedawno sklasyfikowana jednostka chorobowa, określana przez Wikipedię jako „patologiczna obsesja na punkcie spożywania zdrowej żywności”. Osoby dotknięte ortoreksją poświęcają cały swój czas i energię na przyrządzanie i spożywanie wyłącznie produktów uznawanych za zdrowe. Tymczasem „zdrowa żywność” ze sklepów z całą pewnością jest droższa, ale niekoniecznie lepsza. Nie mamy możliwości zweryfikować, co dokładnie zawiera.